poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Wiele wersji jednego tłumaczenia Karola B.

Po napisaniu licencjatu o pierwszym tłumaczeniu Błękitnego Zamku myślałam, że w samej warstwie językowej tegoż nie znajdę już zbyt wiele elektryzujących kwestii. Najwyraźniej jednak niczego nie można być pewnym, jeśli chodzi o tę książkę.

Jakiś czas temu udało mi się swoją kolekcję poszerzyć o przedwojenne wydanie Błękitnego Zamku z Księgarni Literackiej. Zaczęłam go kartkować, sprawdzać stan bloku, jedna strona wypadła – zdarza się, jak na tak wiekowy tom, byłam na to mentalnie przygotowana. Także kartkę podnoszę, sprawdzam, którą stroną należy ją włożyć, aby poprawnie leżała, no i czytam kątem oka. I po chwili się zatrzymuję i czytam ponownie:

Koty, co? Kiśś, Kiśś! Widzi pani – garną się do mnie. Edek też zawsze lubił koty. To jedyna cecha, którą wziął po mnie. Wszystko inne odziedziczył po matce. (KL 1939, s. 227)

I nagle przed oczami migają mi fragmenty całego akapitu, który poświęciłam w licencjacie temu, że o ile w wersji angielskiej Montgomery wprowadza rozróżnienie Barney a Bernie (w opozycji wszystkich mówiących o nim a kiedy Redfern wspomina Valancy o swoim synu) to Karol B. z tego rezygnuje i zamiast tego robi zróżnicowanie Eddy a Edward (i wszyscy bohaterowie przez pierwsze pół książki, nawet Valancy, nazywają go niedbale Eddym a dopiero po uratowaniu protagonistki podczas dyskoteki staje się on rycersko brzmiącym Edwardem). A tutaj nagle pojawia się jednak ekwiwalent Bernie – Edek właśnie.

Pracowałam na ebooku edycji od wydawnictwa Świat Książki. No ale tam Edka nie było, ino Edward. Przetrząsnęłam więc inne posiadane przeze mnie egzemplarze tłumaczenia Karola B. i co mi wyszło:

Pierwszym wydaniem, które wprowadziło tą zmianę, było, czego można było się spodziewać, wznowienie z 1985 od Naszej Księgarni.

Ładne koty. Kici, kici! Widzi pani – garną się do mnie. Edward zawsze lubił koty. To jedyna cecha, którą wziął po mnie. Wszystko inne odziedziczył po matce. (NK 1985, s. 132)

I tak też ten fragment powielany jest w prawie wszystkich następnych wydaniach, niezależnie już czy od Naszej Księgarni czy nie. Z dwoma wyjątkami. Jednym z nich będzie Cypniew z 1998 roku, w opracowaniu Bożenny Cyperling. Drugim wydanie od Hachette z 2022. Tam zarówno Edek jak i kiśś zostaje. W Hachette tłumacz nawet został odnotowany jako Karol Bobrzynowski, także pewnie wzorem było wydanie Kubickiego z 1939.

Z mojej perspektywy jest to zmiana znacząca. To, że Redfern zwraca się do Barneya/Edwarda w specyficzny, odrobinę infantylny sposób, buduje w jakiś sposób tą relację. Trzeba też wziąć pod uwagę, że ma na nią przeznaczonej zbyt dużo przestrzeni, także każdy szczegół się liczy. Więc nagle wypłaszczanie jej jest dla mnie bezzasadne.

Pootwierałam egzemplarz z 1939 na losowych stronach i co jeszcze udało mi się wyłapać? A więc fragment, który zwrócił moją uwagę, wygląda w oryginale tak:

“She said”—Cousin Stickles’ voice was little more than a whisper—“she said—‘Oh, darn!’” (Project Gutenberg)

A u Karola B. wolna amerykanka:

– Powiedziała – głos cioci Tekli zniżył się do ledwie dosłyszalnego szeptu – powiedziała: "u l t r a m a r y n a". (KL 1939, s. 96)

– Powiedziała – głos cioci Tekli zniżył się do ledwie dosłyszalnego szeptu – powiedziała: "figa z makiem". (NK 1985, s. 56) 

– Powiedziała – głos cioci Tekli zniżył się do ledwie dosłyszalnego szeptu – powiedziała: "G u z i k mnie to obchodzi". (RYTM 1999, s. 73)

Także do wyboru do koloru. W każdym przypadku zaznaczyłam najwcześniejsze pojawienie się danego wariantu, ale w sumie, przez polski rynek wydawniczy przewinęło się pięć ultramaryn, pięć fig i trzy guziki.

Na pewno jeszcze do bardziej pogłębionej analizy tych różnic wrócę, ale na razie ciekawi mnie jeszcze jeden szczegół: gdzie redakcja była na tyle dokładna, że wyłapała poprawną formę nagłówka listu od Doktora Trenta? Ponieważ Karol B. zamienił Dear Miss Sterling na Szanowna Panno Stirling i w ten sposób popsuł całą pomyłkę będącą kołem zamachowym fabuły. Czytelnik, na równi z Valancy, ma zostać wkręcony i nie zauważyć pomyłki aż do finału. A czytając to tłumaczenie – zauważyć jej nie może, bo jej nie ma.

No chyba, że sięgnie po jedno z trzech wydań poprawiających tłumacza: RYTM (1999 lub 2021) albo Miasto Książki (2022). Tam błąd został wychwycony i poprawiony.

Także na podstawie wyników tego krótkiego rekonesansu, chyba można podzielić wydania przekładu Karola B. na trzy kategorie:

  • te, trzymające się jak najbliżej rozwiązań zaproponowanych przez Karola B. (Edek + ultramaryna + Sterling) (Kubicki 1939, 1947; Księgarnia Literacka 1939; Cypniew 1998; Hachette 2022)
  • te, ingerujące w tekst i poprawiające tłumacza (Edward + guzik + Stirling) (RYTM 1999, 2021; Miasto Książki 2022)
  • te, uwspółcześniające tłumaczenie, ale nie korygujące występujących w nim błędów logicznych (Nasza Księgarnia 1985, 1994; Świat Książki 1994, 2022; Burda Media Polska 2024).

piątek, 10 kwietnia 2026

Taki piękny... utwór

Nie wiem, czy kiedyś doczekamy się płyty ze wszystkimi piosenkami z operetki Błękitny zamek (co byłoby wielką szkodą, ponieważ to są naprawdę bardzo piękne, w większości zabawne, numery), ale przynajmniej otwierający spektakl utwór istnieje w postaci studyjnego nagrania! Na płytę natknęłam się przypadkiem, szperając w katalogu Biblioteki Narodowej, nie mogłam jednak całkiem zignorować tego typu fantu. Nie jest już ona produkowana, na szczęście Allegro nie zawiodło w kwestii posiadanego asortymentu.

Zbigniew Macias, aktor i śpiewak, na swojej solowej płycie z piosenkami musicalowymi i operetkowymi zawarł utwór W błękitnym zamku. Tekst jest trochę odmienny od tego, który można usłyszeć podczas spektaklu, ale i tak, jest to niezwykle urocze wykonanie.

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Płyta: Taki piękny wieczór...
Śpiewa: Zbigniew Macias*
Akompaniuje: Orkiestra Teatru Muzycznego w Łodzi
Dyryguje: Andrzej Knap
Czas nagrań: 29-30.08.2000
Miejsce nagrań: Teatr Muzyczny w Łodzi
IFPI: LT57

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Płyta:

Ulotka z wewnątrz:

wtorek, 7 kwietnia 2026

Okładki – Novus Orbis (1993)

Tytuł: Błękitny Zamek

Autor: L.M. Montgomery / Lucy Maud Montgomery

Czas wydania: 1993

Tłumacz: "Przełożyła Joanna Kazimierczyk" [1]

Wydawca: Wydawnictwo Nobus Orbis (Gdańsk)

Druk: "ATEXT" (Gdańsk)

Strony: 172 [4]

Oprawa: miękka

Okładka: "Projekt okładki Danuta Jastrzębowska" [2]

Inne:

– ISBN: 8385560114

– wyd. 1. 1993, wyd. 2. 1997

– część Kolekcji Lucy Maud Montgomery

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Rozkładówka:

Pierwsze strony:

[wszystkie powyższe skany zrobione i wyczyszczone przeze mnie]

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Blurp:
 Nowy tom z kolekcji Lucy Maud Montgomery, autorki najpiękniejszej powieści dla dziewcząt pt. "Ania z Zielonego Wzgórza".
Pomyślałem, że wpadnę i spytam, czy mógłbym coś dla pani zrobić – powiedział Barney. Valancy chwyciła się tych słów. – Tak, jest coś, co mógłby pan dla mnie zrobić – oświadczyła spokojnie i wyraźnie. – Czy zechciałby pan mnie poślubić?
Przez chwilę Barney milczał. Twarz miał nieprzeniknioną. Potem roześmiał się trochę dziwnie. – Proszę, proszę! Wiedziałem, że szczęście uśmiechnie się do mnie. Wszystkie znaki na ziemi i niebie dziś na to wskazywały.
– Niech pan poczeka. – Valancy podniosła lekko rękę w górę. – Mówię zupełnie poważnie, ale nie przychodzi mi to łatwo. (Fragment powieści)
Oddajemy do rąk czytelników pierwszy pełny [3] przekład "Błękitnego Zamku" na język polski.
Poprzednie tłumaczenie pochodzące z 1926 roku było znacznie skrócone w porównaniu z oryginałem.

Niezwykła metamorfoza niepozornej, starej panny, która spotyka na swej drodze mężczyznę podejrzewanego o najgorsze przestępstwa. Historia Valancy Stirling dowodzi, że warto czasem zaryzykować, a mówienie krewnym tego co się myśli, może stać się nie lada przyjemnością.

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Reklamy powieści w pozostałych tomach serii (w kolejności ukazywania się):

Biała magia: Pierwszy pełen przekład powieści na język polski! 
Niezwykła metamorfoza niepozornej, starej panny, która spotyka na swej drodze mężczyznę podejrzewanego o najgorsze przestępstwa. Historia Valancy Stirling dowodzi, że warto czasem zaryzykować, a mówienie krewnym tego co się myśli, może stać się nie lada przyjemnością.

Takie jak Ania / Kilmeny z sadu: Niezwykła metamorfoza niepozornej, starej panny, która spotyka na swej drodze mężczyznę podejrzewanego o najgorsze przestępstwa. Historia Valancy Stirling dowodzi, że warto czasem zaryzykować, a mówienie krewnym tego co się myśli, może stać się nie lada przyjemnością.
W purytańskiej społeczności małego miasteczka otwarte wyrażanie własnych opinii uważane jest za początek obłędu.
Co począć, jeśli córka "starej" szacownej rodziny poślubi "czarny charakter, a do tego ma czelność być niewypowiedzianie szczęśliwą"?
Pierwszy pełny przekład na język polski!

W pajęczynie życia / Opowieści ze Złotego Brzegu: Niezwykła metamorfoza niepozornej, starej panny, która spotyka na swej drodze mężczyznę podejrzewanego o najgorsze przestępstwa i wbrew purytańskiej rodzinie, jest niewypowiedzianie szczęśliwa. 
Pierwszy pełen przekład na język polski.

Ślady na piasku / Niedaleko Avonlea / Szczęśliwa pomyłka / Zrządzenie losu: Niezwykła metamorfoza niepozornej, starej panny, która spotyka na swej drodze mężczyznę podejrzewanego o najgorsze przestępstwa i wbrew purytańskiej rodzinie, jest niewypowiedzianie szczęśliwa.

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Do książki wydawca dołączał pasującą zakładkę:

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Wypis z Urzędowego wykazu druków wydanych w Rzeczypospolitej Polskiej:

["Przewodnik Bibliograficzny: urzędowy wykaz druków wydanych w Rzeczypospolitej Polskiej" 2015, r. 69, s. 4295, https://www.bn.org.pl/download/document/1467299264.pdf]

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

[1] Joanna Kazimierczyk to pseudonim wykorzystywany podczas tłumaczenia literatury pięknej przez profesor dr hab. Janinę Sałajczykową. Zob. L. Kalita, Profesor Janina Sałajczykowa (1933–2017), „Slavia Orientalis” LXVII, 2018, nr 4, s. 743-745, https://journals.pan.pl/Content/109998/PDF/Sl.Orient.%204-18%2015-L.Kalita.pdf.

[2] Danuta Jastrzębowska w kolekcji Lucy Maud Montgomery była odpowiedzialna za projekty okładek do książek (w kolejności publikacji): Błękitny Zamek (1993), Biała magia (1994), Panna młoda czeka, Takie jak Ania, Kilmeny z sadu, W pajęczynie życia (1995). Jedynie w przypadku Błękitnego Zamku i Panna młoda czeka okładka opatrzona jest ilustracją, pozostałe książki zdobią pokolorowane zdjęcia (tylko w nocie redakcyjnej Białe magii znajduje się informacja, że: Na okładce wykorzystano pocztówkę ze zbiorów Wacława Rasnowskiego; mimo tego, że prawdopodobnie na wszystkich czterech okładkach znajdują się fotografie tej samej dziewczyny, pochodzące z tej samej serii pocztówek).

[3] Mimo reklamowania się jako pierwszy pełny przekład, również to wydanie posiada pewne cięcia względem oryginału. Nie są one tak rozległe jak w przypadku tłumaczenia Karola B. z 1939 (a nie 1926), ale nadal ta wersja pozbawiona jest np. niektórych z zagadek wuja Beniamina, pierwotnego podziału na rozdziały (tutaj: czternaście dłuższych rozdziałów, w porównaniu do oryginalnych czterdziestu pięciu).

sobota, 4 kwietnia 2026

Okładki – Księgarnia Literacka (1939)

Tytuł: BŁĘKITNY ZAMEK / Błękitny zamek

Autor: L.M. Montgomery / Montgomery L. M.

Czas wydania: nieodnotowany [1939] [1]

Tłumacz: "Przełożył z angielskiego Karol Borawski" [Karol B.]

Wydawca: Księgarnia Literacka

Druk: Drukarnia "Linolit" (Warszawa) (obwoluta: Druk. "Progress")

Strony: 271 [1]

Oprawa: twarda, płócienna + obwoluta [2]

Okładka: artysty nieodnotowano [3]




















⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆
Pierwsze strony:
[wszystkie skany z tej sekcji zrobione i wyczyszczone przeze mnie]
⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆
Dostęp tylko z komputerów znajdujących się na terenie Biblioteki Jagiellońskiej.
⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆
[1] Mimo braku daty wydania w stopce redakcyjnej, możliwe jest ustalenie zbliżonego okresu, w którym książka mogła mieć swoją premierę, na podstawie ówczesnej prasy.

Reklama oferty Księgarni Literackiej z 10 marca 1939:
[Księgarnia Literacka, Warszawa [...] Montgomery L. M. Błękitny zamek, przekład z ang. K. Borawskiego, 8॰ str. 272 + okł.]
[„Przegląd Księgarski” 1939, nr 7, s. 71, https://polona.pl/item-view/84befaa8-cec3-46b2-b434-b07715161ae5?page=10]

Wpis w bibliografii czasopisma w sekcji Książki dla dzieci i młodzieży:
[Montgomery L. M. Błękitny zamek. Tytuł oryg. "The Blue Castle". Przeł z ang. Karol Borawski. 8॰ 272. W. (1939). Księg. Literacka. 4.50, opr. 6.—]
[„Nowa Książka” 1939, z. 4, s. 247, https://mbc.malopolska.pl/pl/podglad/nowa-ksiazka-stanislaw-lam-119992/?&query=Nowa%20Książka%20:&type=fields]

Wpis z Urzędowego Wykazu Druków Wydanych w Rzeczypospolitej Polskiej zarejestrowanych w Bibliotece Narodowej za dni 23-29 kwietnia 1939:
[Montgomery L[ucy] M[aud] Błękitny zamek. [Powieść]. (Przełożył z ang. Karol Borawski). Warszawa [1939]. Księg. Literacka. (Druk. "Linolit". [Na obwol.:] Druk. "Progress"). cm 21 1/2, s. 271, 1 nlb. Tyt. oryg.: (The blue castle).]
["Urzędowy Wykaz Druków Wydanych w Rzeczypospolitej Polskiej: druki zarejestrowane w Bibljotece Narodowej"
 1939, r. 12, nr 17, s. 268, https://polona2.pl/item/urzedowy-wykaz-drukow-wydanych-w-rzeczypospolitej-polskiej-druki-zarejestrowane-w,NzE5MTQyMzI/0/#info]

[2] Skan obwoluty (po drobnej autorskiej obróbce graficznej) ze zbiorów Biblioteki Narodowej, za: A. Maruszewska [https://pokrewne-dusze-maud.blogspot.com/2017/07/bekitny-zamek-i-jego-tumacze.html]; rekonstrukcja okładki również za zdjęciami A. Maruszewskiej [https://pokrewne-dusze-maud.blogspot.com/2018/07/bekitny-zamek-do-kolekcji.html].
[3] Okładka jest bliźniaczo podobna do ilustracji z brytyjskiej edycji The Blue Castle. Por. A. Maruszewska, Kolejne podobieństwo, 2018, https://pokrewne-dusze-maud.blogspot.com/2018/08/kolejne-podobienstwo.html.

środa, 1 kwietnia 2026

Okładki – Świat Książki (1994)

Tytuł: Błękitny Zamek

Autor: Lucy Maud Montgomery

Czas wydania: 1994

Tłumacz: "Tekst opracowano na podstawie przekładu z 1926 roku Karola Borawskiego" [Karol B.]

Wydawca: "Licencyjne wydanie klubu Świat Książki za zgodą Wydawnictwa Nasza Księgarnia" (Warszawa)

Druk: Drukarnia Wydawnicza im. W. L. Anczyca (Kraków)

Strony: 190 [2]

Oprawa: twarda, lakierowana

Okładka: "Okładkę i stronę tytułową projektowała Maryla Mikiewicz-Poreyko" [1]

Inne: 

– ISBN: 8371290500

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Rozkładówka: 

Pierwsze strony:

[wszystkie powyższe skany zrobione i wyczyszczone przeze mnie]

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Wypis z Urzędowego wykazu druków wydanych w Rzeczypospolitej Polskiej:
["Przewodnik Bibliograficzny: urzędowy wykaz druków wydanych w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej" 1994, r. 50, nr 26, s. 20, https://polona.pl/item-view/0424ce2b-602c-4053-b300-6883076c9a68/0/6e62d19c-2ab4-405a-88bc-3b79a0b01f22]

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

[1] Maryla Mikiewicz-Poreyko (właściwie: Maria Porejko z domu Mikiewicz*, pseudonim artystyczny Maryla Poreyko*) (ur. 1934, zm. 30.06.2014)  polska malarka, graficzka, autorka plakatów filmowych oraz ilustracji książkowych. Związana z wydawnictwami Nasza Księgarnia oraz Książka i Wiedza. Zilustrowała sześć pierwszych tomów serii o Doktorze Dolittle wydawanych przez Książkę i Wiedzę. Wykonywała również ilustracje do dzieł np. Konopnickiej, Krüger, Janczarskiego czy Jachowicza (przykładowe obrazki z książki Stary zegar od pradziada). Autorka książeczki dla dzieci Maciuś i Kubuś wydanej w 1960 roku nakładem Naszej Księgarni. Materiały na jej temat powinny być dostępne w Dziale Dokumentacji Galerii Sztuki Zachęta*.

[obraz artystki powstały w 2012 roku przedstawiający kota]