W 2016 roku Wydawnictwo Filia postanowiło wydać wieloautorską antologię opowiadań: Księgarenka przy ulicy Wiśniowej. Oś fabuły stanowi tytułowa księgarnia, w której przecinają się losy różnych bohaterów. A te natomiast zawsze powiązane są z jakąś klasyczną powieścią. Magdalena Witkiewicz swoje opowiadanie postanowiła oprzeć na Błękitnym Zamku.
Joanna (ta Witkiewiczowska) jest młodą wdową, która samodzielnie stara się ponownie znaleźć dla siebie miejsce w świecie. Do momentu startu opowiadania tą spokojną przystanią była księgarenka przy Wiśniowej. Niestety, ma ona na dniach zostać zamknięta. Wzburzona tą informacją Joanna wraca do swojego mieszkania i zapewne zatracona w swoim znerwicowaniu wpadłaby pod koła nadjeżdżającego samochodu... ratuje ją jednak tajemniczo wyglądający nieznajomy o imieniu Edward.
Opowiadanie ma około 30 stron w ebooku, audiobook trwa niespełna półtorej godziny. Tempo jest dość szybkie i najwięcej czasu spędzamy w przeszłości, próbując dojść do tego, jak Joanna skończyła w tym miejscu w którym jest teraz. Same odniesienia do Błękitnego Zamku są dosyć proste i oczywiste, w postaci imion bohaterów odnoszących się do pierwszego przekładu czy poszukiwania wydania tegoż. Zatrzymałam z rezerwą na fragmencie mówiącym, że bohaterka przez lata nie jest w stanie znaleźć dla siebie wydania z Joanną i Edwardem, tylko ciągle trafia na jakąś tam Valancy, ale niech będzie, że w 2016 roku nie było aż tylu przedruków wersji Karola B. Wtedy o wiele łatwiej było o Kazimierczyk czy Kuc.
⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆
Aby w pełni zapoznać się z historią księgarenkowej Joanny, nie wystarczy przeczytać jedynie opowiadania Witkiewicz Nikt nie powinien być sam w taki wieczór. Swój finał bohaterka dostaje w tekście spajającym całą antologię, Zadanie niemal niewykonalne Lilianny Fabisińskiej, traktującym o losach właściciela księgarni i spajającym historie autorstwa pozostałych pisarzy.
⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆
Najbardziej kochała Błękitny Zamek. Jej zdaniem była to najpiękniejsza książka nie tylko o miłości, ale też o tym, że marzenia się spełniają, że gdzieś na końcu czeka spokojne, piękne życie. I nawet jeżeli człowiek myśli, że za chwilę umrze, to wszystko okazuje się nieprawdą.
Gdy była mała, miała tę książkę. Jeszcze to stare wydanie, w którym bohaterka była Joanną, a nie jakąś Valancy, a zamiast męskiego Edwarda nie pojawił się jeszcze Barney. Joanna zupełnie nie rozumiała i nie akceptowała tych zmian w ukochanej książce. Niestety, już nigdzie nie mogła dostać tamtej wersji, która była jej tak bliska. Nawet w księgarni pana Alojzego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz