środa, 15 lipca 2026

"Błękitny Zamek" usuwany z bibliotek

Obecność książek Maud w Wykazie książek podlegających niezwłocznemu wycofaniu po raz pierwszy zauważyła Agnieszka Maruszewska, pisała o tym we wpisie Powieści Maud na indeksie :)

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Po drugiej wojnie światowej Błękitny Zamek niezwykle szybko wraca na półki księgarskie. Już w 1947 roku Józef Kubicki wznawia tytuł i na podstawie reklam w prasie można zakładać, że był on w ciągłej sprzedaży przynajmniej do roku 1949. Niestety, wraz z początkiem 1950 roku, dochodzi do upaństwowienia obiegu książki i wydawnictwo J. Kubickiego przekształca się w (działający do dziś dzień) antykwariat.

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

To jednak nie utrata wydawcy jest jedynym powodem, dlaczego na następne wznowienie czytelnicy będą musieli czekać aż do 1985, kiedy to Nasza Księgarnia postanowi ponownie wydać ten tytuł. W 1951 roku Błękitny Zamek, razem z Dziewczęciem z sadu oraz Emilką na falach życia, trafia do Wykazu książek podlegających niezwłocznemu wycofaniu, sporządzonego przez Centralny Zarząd Bibliotek przy Ministerstwie Kultury i Sztuki. Jest on jedną z 562 pozycji mieszczących się w trzecim wykazie listy, poświęconym literaturze dziecięcej i młodzieżowej.

[Cenzura PRL. Wykaz książek podlegających niezwłocznemu wycofaniu. 1 X 1951 r., red. Zbigniew Żmigrodzki, Nortom, Wrocław 2002, s. 58]
[Cenzura PRL. Wykaz książek podlegających niezwłocznemu wycofaniu. 1 X 1951 r., red. Zbigniew Żmigrodzki, Nortom, Wrocław 2002, s. 70]
⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

W wyniku czego Błękitny Zamek można znaleźć np. na liście książek wycofanych z bibliotek wrocławskich szkół podstawowych w latach 1949–1955:


[Beata Łaszewska-Radwańska, Jak to się zaczęło, czyli początki bibliotek szkół podstawowych we Wrocławiu w latach 1945–1955, "Biuletyn EBIB" 2013, nr 7 (143), s. 3-4, https://www.sbc.org.pl/dlibra/publication/679286/edition/639210?search=cmVzdWx0cz9hY3Rpb249QWR2YW5jZWRTZWFyY2hBY3Rpb24mdHlwZT0tMyZxZjE9YXZhaWxhYmlsaXR5OkF2YWlsYWJsZSZ2YWwxPUFORDpjb250OiUyMmIlQzUlODIlQzQlOTlraXRueSt6YW1layUyMiZpcHA9MjU]

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Realnie jednak książki Maud mogły być usuwane z bibliotek już wcześniej. Krystyna Heska-Kwaśniewicz w swoim artykule dotyczącym czystek w bibliotekach z województwa katowickiego w latach 1949-1953 pisze:
I tak już w roku 1949 usuwano książki K. Makuszyńskiego Uśmiech Lwowa, H. Zakrzewskiej Dzieci Lwowa i Białe róże A. Domańskiej, Z. Kossak (wszystkie) [...] Z autorów obcych wycofywano wszystkie utwory L. M. Montgomery, przede wszystkim Anię z Zielonego Wzgórza, Grimmów Śnieżkę, H. Ch. Andersena Księżniczkę na ziarnku grochu. [1]

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Czemu więc akurat te pozycje trafiły do Wykazu...? Heska-Kwaśniewska charakteryzuje wycofywane książki w ten sposób:

Najogólniej wycofane książki dla dzieci i młodzieży można podzielić na cztery grupy: wszelkie podręczniki szkolne, lektury mające jakikolwiek związek z harcerstwem, wszystkie książki o treści religijnej, niektórzy autorzy podlegający ze względów ideologicznych całkowitej konfiskacie, wszystko, co wiązało się z Legionami i Piłsudskim. [2]

Podobne kategorie zostały wyszczególnione w katalogu wystawy Stalinowski bibliocyd. Wielka czystka ideologiczna w bibliotekach polskich (1951-1953), na której prezentowano Wykaz...:

Ostatni dział, w którym umieszczono 562 tytuły książek dla dzieci, najdobitniej świadczy o dalekosiężnych celach wychowawczych, którym cenzura komunistyczna podporządkowała repertuar czytelniczy w tym okresie. Zakazane zostały książki dla dzieci pisane w duchu patriotycznym lub religijnym, większość publikacji o harcerstwie, ale również liczne bajki i baśnie, gdyż miałyby one zachęcać do bujania w obłokach zamiast służyć wychowywaniu dzieci w duchu marksistowsko-leninowskim. [3]

Powodem usuwania powieści mógł być też charakter polskiego wydawcy: 

Opatrzono go [Wykaz...] informacją, że przy usuwaniu książek należy zwracać uwagę na „miejsce, rok i firmę wydawniczą, gdyż w niektórych wypadkach zostaną usunięte pewne tytuły ze względu na niewłaściwe wydanie”. Oczywiście, chodziło o publikacje z okresu międzywojennego, oraz te, które ukazały się nakładem prywatnych wydawców (Arcta, Dzieła, Księgarni Popularnej, Domu Katolickiego, Domu Książki Polskiej, Księgarni Kroniki Rodzinnej i innych). Na mocy zarządzenia z roku 1951 likwidowano wydawnictwa z serii „Biblioteczka Książek Błękitnych”, „Biblioteczka Książek Różowych”. [4]

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

Wszystkie trzy zakazane książki Montgomery opisują losy już dorosłych dziewczyn/kobiet. Cała twórczość Maud stereotypowo wrzucana jest w ramy literatury dziecięcej i dziewczęcej, ale tutaj ta druga kategoria może być o wiele wyraźniej odczytana. A po wojnie właśnie literaturę dziewczęcą starano się wykorzenić, także może i to odegrało swoją rolę w wycofywaniu Błękitnego Zamku? Pytanie wtedy może budzić to, czemu seria o Ani nie podzieliła losów pozostałych powieści. Być może swoją niesłabnącą popularnością zapewniła sobie tak mocną pozycję w sercach czytelników (i portfelach wydawców), że nie sposób było czekać nie wiadomo ile na kolejne reedycje (po 1947 następne wznowienie pierwszego tomu wyszło już w 1956 roku, nakładem Naszej Księgarni [5]).

Dla kontekstu, przywołuję fragment dotyczący statusu literatury dziewczęcej po wojnie:

Faktem jest, że w latach 1945—1948 polskie dziewczęta zaczytywały się jeszcze Anią z Zielonego Wzgórza, utworami Kornela Makuszyńskiego, Zofii Żurakowskiej, Haliny Górskiej oraz innymi wznowieniami. Jednak już w latach 1948—1953, jak podaje Słońska, książki dla dziewcząt wycofano z planów wydawniczych. Badaczka uzasadniła, iż był to ciekawy, choć niezamierzony eksperyment. Nie mógł się powieść, bo założenie o braku konsekwencji wycofania tych powieści z obiegu czytelniczego było fałszywe i negowało potrzeby psychiki zarówno dziewcząt, jak i chłopców. Refleksje Słońskiej o potrzebie adresu czytelniczego dla dziewcząt są interesujące:

Dziewczynki będą czytać książki dla dorosłych, książki złe i dobre, książki o różnej wartości. Sięgałyby po nie rzadziej, gdyby miały ciekawe współczesne powieści dla dziewcząt. Książki takie są potrzebne — i to różnorodne, zarówno co do tematyki, jak i jej ujęcia, i poziomu trudności. Jest pożądane, aby istniało trochę pozycji łatwych, wypoczynkowych, wesołych, jako wytchnienie po trudniejszej lekturze. Może to będzie brzmiało jak herezja, lecz potrzebna jest Buyno‑Arctowa, która umiałaby w sposób wprawdzie prymitywny, lecz silny, oddziaływać na dzieci, fascynować je ciekawą akcją, wzruszać perypetiami bohaterów i na zasadzie kontrastów czarno‑białych, ukazywać piękno dobroci, uczciwości i innych pozytywnych cech charakteru.

Pisząc o tym okresie dziejów powieści dla dziewcząt, Kuliczkowska dowodziła, że w latach 1950—1955, a właściwie aż do roku 1957, wszelkie dyskusje na ten temat straciły sens, ponieważ repertuar wydawniczy skutecznie kontrolowano. Cenzura działała — jedyną bohaterką mile widzianą w młodzieżowej przestrzeni literackiej była Hela traktorzystka. [6]

Oraz część jeszcze jednego opracowania:

„Zasadnicza kampania" toczyła się także wokół kontrowersyjnego zawsze typu powieści dla dziewcząt, nie wolnego od egzaltacji, sentymentalizmu czy egocentryzmu. Spiętrzanie wznowień popularnych w okresie międzywojennym książek „dziewczęcych" w latach 1945-1948, takich jak Ania z Zielonego Wzgórza, powieści Marii Buyno-Arctowej, Kornela Makuszyńskiego, Haliny Auderskiej. T. Meade’a, Nory Szczepańskiej, Marii Kann, ks. Pasławskiego, oraz wydanie nowych pozycji Szczepańskiej (Hania Mulatka) czy Marii Kruger (Szkoła narzeczonych), było przyczyną ostrych ataków na typ „powieści dziewczęcej". Kuliczkowska wprost pisała:

Teraz, po drugiej wojnie światowej, gdy dzisiejsze dorastające panienki może utraciły najbliższych, może same już walczyły o byt, a w najlepszym razie z notatkami w bucie biegały po tajnych kompletach - jakąż to przeznacza się dla nich lekturę? Mieszkanki szkoły gospodarczej w Jagodnem są materiałem na wystrojone snobki, a w najlepszym razie na ograniczone żony o ptasim móżdżku. Dzisiaj, gdy przeprowadzamy rewizję w tylu dziedzinach życia, warto by się zastanowić nad celowością mnożenia nadal przypieczętowanych długowiecznymi nawykami „powieści dla dorastających panienek", egzaltowanych i oderwanych od życia. Okres uczuciowego rozkołysania należy wykorzystać w celu rozbudzenia uczuć społecznych, rozdmuchania szlachetnych, bezinteresownych porywów wykraczających poza czulostkowe marzenia.

Podobnie Wortman w drukowanym w „Odrodzeniu" w r. 1949 artykule O fałszowaniu rzeczywistości w książkach dla dzieci, pisząc o fałszywym romantyzmie niezwykłych sytuacji w książkach dla dziewcząt, „porywania nocą na bal, tańców przy księżycu na luksusowych statkach”, podkreślała, że nie można tutaj mówić o elemencie baśniowym, w baśniach bowiem nie ma mowy o apoteozie egocentryzmu, pogoni wyłącznie za osobistym szczęściem, wyeksponowane są silne momenty altruistyczne. „Książki te - konkludowała - nie tylko fałszują rzeczywistość, ale zniekształcają także i tendencje baśni, dając opaczny obraz życia, którego celem ma być zdobycie bogactwa i miłości". Równie ostro wypowiadała się na temat wznowień książek dla dziewcząt Maria Gutry:

„Zło" książek dla „dorastających panienek" - podkreślała - leży nie w ich przeznaczeniu, ale w ubóstwie problemów, prostocie, płyciźnie i zakłamaniu. Książki te bowiem mówią w obłudny sposób o miłości, wnoszą opar erotyzmu, uczą kokieterii, dają miraże łatwego życia, które ogranicza się do wizyt, przyjęć, wycieczek i pikników. Książki te mają rodowód nie w Ani z Zielonego Wzgórza, ale są kontynuacją egzaltowanych, zamaskowanych romansów Czarskiej, której bohaterami były dziewczęta z internatu dla dobrze urodzonych szlachcianek. Nie ma w książkach dla dziewcząt miejsca na obowiązki i trudności, jakie nasuwa wspólne życie i nie ma troski o wychowanie nowego pokolenia. [7]

⋆⁺₊⋆ ━━━━⊱༒︎ • ༒︎⊰━━━━ ⋆⁺₊⋆

[1] Krystyna Heska-Kwaśniewicz, Przed czym chciano ochronić młodego czytelnika w PRL-u, czyli o czystkach w bibliotekach szkolnych lat 1949—1953, [w:] Młody czytelnik w świecie książki, biblioteki i informacji, red. Krystyna Heska-Kwaśniewicz, Irena Socha, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 1996, s. 76, https://sbc.org.pl/Content/72415/mlody_czytelnik_w_swiecie_ksiazki.pdf.

[2] Tamże.

[3] Andrzej Dróżdż, Stalinowski bibliocyd. Wielka czystka ideologiczna w bibliotekach polskich (1951-1953) [katalog wystawy], Biblioteka Jagiellońska, Kraków 2017, s. 6, https://jbc.bj.uj.edu.pl/Content/372888/Stalinowski_bibliocyd_katalog.pdf.

[4] Barbara Pytlos, Małgorzata Gwadera, Przemiany powieści historycznej dla młodzieży w latach 1945—1980, [w:] Literatura dla dzieci młodzieży. Tom 4, red. Krystyna Heska-Kwaśniewicz, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2014, s. 102, https://rebus.us.edu.pl/bitstream/20.500.12128/2817/1/Pytlos_Przemiany_powiesci_historycznej_dla_mlodziezy.pdf.

[5] Fragment książki: Marta Nadolna‑Tłuczykont, Powrót książek „zakazanych” do współczesnych odbiorców (wybrane zagadnienia), Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2013, s. 44-45, https://sbc.org.pl/Content/368547/PDF/powrot_ksiazek_zakazanych.pdf.

Po październiku 1956 cenzura nieco zelżała. Pojawiły się nazwiska wcześniej nieobecne (Kazimierza Gołby, Aleksandra Kamińskiego). Powróciła tematyka harcerska, podejrzana i zwalczana, a akceptowana tylko w wersji Ogniwa Janiny Broniewskiej. Nadto zrodziła się idea powstania „Biblioteki Szarej Lilijki” w Wydawnictwie „Śląsk”. W latach 1956–1957 wznowiono Wieżę spadochronową Gołby i Kamienie na szaniec Kamińskiego jako dwie pierwsze książki w tej właśnie serii. W 1956 roku nakładem „Naszej Księgarni” powróciły też dwa pierwsze tomy Ani z Zielonego Wzgórza Lucy Maud Montgomery w nakładzie 160 tys. egzemplarzy. Pomimo tego, jak pisała w 1956 roku Anna Spandowska w artykule Triumfalny powrót „Ani”, „zdobyć ją można było z największą trudnością spod lady”. 

Zob. Anna Spandowska, Triumfalny powrót „Ani”, „Praca Świetlicowa” 1956, r. 6, nr 12, s. 122.

[6] Barbara Pytlos, Powieść dla dziewcząt w latach 1945—1968 Co powinny czytać dziewczęta?, [w:]  Literatura dla dzieci i młodzieży (1945—1989). Tom 3, red. Krystyna Heska‑Kwaśniewicz, Katarzyna Tałuć, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2013, s. 112-113, https://sbc.org.pl/Content/395905/literatura_dla_dzieci_i_mlodziezy_tom_3.pdf.

[7] Maria Ostasz, Oblicze powojennej krytyki literatury dla dzieci i młodzieży 1945-1956, Wydawnictwo Naukowe WSP, Kraków 1999, s. 39-40, https://rep.up.krakow.pl/xmlui/bitstream/handle/11716/1805/PM260--Oblicza-powojennej-krytyki-literatury--Ostasz.pdf?sequence=1&isAllowed=y.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz